Dla religijnych Żydów trwa właśnie piąty dzień okresu zwanego Jamim Noraim (w polskiej tradycji nazywa się go m.in.: Dniami Trwogi, Strasznymi Dniami, Dniami Wstydu czy Pokuty). Te dziesięć dni rozpoczynających się od Rosz ha-Szana i kończących w Jom Kipur, to czas na poważne przemyślenie własnej postawy, na rozważenie błędów, które popełniło się
w minionym roku i czas na pokutę przed Dniem Pojednania (Jom Kipur).
Istotą Dni Trwogi jest koncepcja, że Bóg posiada trzy księgi. W pierwszej – Księdze Życia, zapisuje imiona prawych i pobożnych, Księga Śmierci przeznaczona jest dla grzeszników,
a imiona tych, których nie można jednoznacznie ocenić, wpisuje do trzeciej księgi.
Księgi te są zapisywane w Rosz ha-Szana, ale działania człowieka podczas Jamim Noraim mogą zmienić dekret Boga. Czynności, które mają moc zmiany boskiej decyzji, to teszuwa, tefila i cedaka, czyli skrucha, modlitwa, dobre uczynki (zazwyczaj jałmużna). Ostateczny wyrok przypieczętowany zostaje w święto Jom Kippur. Motyw zapisywania losu w księgach jest źródłem powszechnego w tym czasie pozdrowienia: „Obyś był wpisany i zapieczętowany na dobry rok”.
Wśród zwyczajów obowiązujących w Straszne Dni powszechne jest dążenie do pojednania z osobami, które mogły zostać pokrzywdzone w ciągu roku. Talmud utrzymuje, że Jom Kipur stanowi zadośćuczynienie jedynie za niedociągnięcia między człowiekiem a Bogiem. Aby zadośćuczynić za krzywdy wyrządzone innej osobie, należy najpierw dążyć do pojednania z tą osobą, naprawiając w miarę możliwości wyrządzone jej krzywdy.
Jak szczególnym, ważnym i podniosłym okresem dla wierzących Żydów jest Jamim Noraim, niech świadczy fragment z książki „Jamim Noraim (święta noworoczne)”, Łódź : K.N. Ruchu Chalucowego Ichud Hanoar Hacijoni-Akiba, tiszri 5708 [1947, wrzesień-październik]:
„Niezwykle uroczystą atmosferą otoczone są święta Rosz-haszana i Jom Hakipurim. Białe szaty modlących się, głos szofaru, niezwykle poważna treść modlitw, których punkt szczytowy stanowią chyba słowa modlitwy „Untane Tokef”, przejmująca melodia „Kol-Nidre” - oto elementy nadające specyficzny ton świętom noworocznym, okresowi rozstrzygnięć, który po hebrajsku nosi też niezwykłą nazwę „jamim noraim”. Trudno jest słowa te przełożyć ściśle. Nazwa „Straszne dni” zupełnie nie odpowiada oryginałowi. W słowie „nora” jest i groza
i majestat świąt noworocznych.
Może między innymi i tej niezwykłej atmosferze, która stała się nieodłącznym elementem życia żydowskiego, należy przypisać fakt, że mimo że Rosz-Haszana i Jom Kipur są świętami treści religijnej – nie może wobec nich być obojętny żaden Żyd, niezależnie od swego stosunku do religii. Zerwać ze świętami tymi może tylko ten, kto zerwał z narodem swym. Nie uznawać świąt tych może tylko ten, kto albo nie przyznaj się do narodu, albo zupełnie stracił żywy kontakt z treścią życia narodowego”.
Marta Zimnicka
Centrum Pamięci Kultury Żydowskiej
[gallery ID=51]
